Przemysł motoryzacyjny w Europie wykazuje nieustanny postęp w zakresie produkcji samochodów elektrycznych. Koszty wytwarzania spadają, procesy stają się bardziej zautomatyzowane, a producenci gromadzą cenne doświadczenie na coraz większych wolumenach. Mimo tych pozytywnych zmian pojawia się jednak poważny problem: chińskie zakłady produkcyjne wciąż potrafią wytwarzać pojazdy elektryczne w znacznie niższych cenach niż ich europejscy konkurenci.
Europejskie fabryki przyspieszają modernizację
W roku 2025 europejskie fabryki zwiększyły produkcję pojazdów elektrycznych o 30 procent. Dane wskazują, że w Unii Europejskiej wyprodukowano prawie 3,2 miliona pojazdów tego typu. Na całym świecie liczba wyprodukowanych samochodów elektrycznych wyniosła blisko 22 miliony sztuk, co stanowi wzrost o 25 procent rok do roku.
Warto podkreślić, że producenci wybierają pragmatyczne podejście do rozwoju zdolności produkcyjnych. Spośród 13 projektów dotyczących produkcji modeli elektrycznych ogłoszonych w Unii Europejskiej w 2025 roku jedynie pięć związanych było z budową całkowicie nowych zakładów. Pozostałe projekty obejmowały modernizację istniejących linii produkcyjnych, które mogą być wykorzystywane zarówno do wytwarzania samochodów spalinowych, jak i elektrycznych. Ten pragmatyzm pozwala firmom szybciej zwiększać zdolności produkcyjne bez ogromnych nakładów kapitałowych.
Producenci coraz bieglejsi w nowych technologiach
Zaledwie kilka lat temu produkcja samochodów elektrycznych stanowiła dla europejskich producentów ogromy wyzwanie wymagający opanowania całkowicie nowych procesów technologicznych. Współczesna sytuacja przedstawia się zdecydowanie inaczej. Badanie przeprowadzone przez AMS i ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey wśród blisko 500 specjalistów z branży motoryzacyjnej z sześciu kontynentów wykazało zasadnicze przemiany w postrzeganiu tego zagadnienia.
Jedynie 8 procent respondentów uważa obecnie, że produkcja samochodów elektrycznych i ich kluczowych komponentów jest trudniejsza niż rok wcześniej. Ponad połowa ankietowanych ekspertów dostrzega natomiast wyraźną poprawę w tym obszarze. Zmiana ta wynika przede wszystkim z postępu technologicznego oraz rosnącej skali produkcji, którą producenci są w stanie obsługiwać.
Czynniki przyczyniające się do poprawy efektywności produkcji kształtują się następująco:
- Rozwój technologii wytwarzania baterii i komponentów – wskazało 41 procent badanych
- Inwestycje w rozwiązania dedykowane samochodom elektrycznym – 31 procent respondentów
- Korzystne zmiany kosztów surowców i podzespołów u dostawców – 30 procent ekspertów
Baterie tannieją, ale Chiny pozostają niedoścignione
Bateria stanowi jeden z najważniejszych elementów wpływających na ostateczny koszt samochodu elektrycznego. Średnia cena pakietu litowo-jonowego spadła w 2025 roku o 8 procent, osiągając poziom 108 dolarów za kilowatogodzinę. W perspektywie historycznej jest to drastyczne obniżenie – zaledwie dziesięć lat temu cena wynosiła kilkaset dolarów za kWh.
Spadek kosztów produkcji zaczyna się przekładać na ceny samochodów dostępne dla konsumentów. W Niemczech średnia cena modeli bezemisyjnych zmniejszyła się w 2025 roku o około 6 procent. Pojazdy elektryczne pozostają jednak wyraźnie droższe od porównywanych aut napędzanych silnikami spalinowymi.
Dostępność cenowa elektryków w Europie wciąż pozostaje ograniczona. Mniej niż 10 procent modeli elektrycznych kosztuje poniżej 30 tysięcy dolarów, podczas gdy w przypadku samochodów spalinowych udział takich pojazdów wynosi 25 procent. Różnica ta ilustruje skalę wyzwania, przed którym stoją europejscy producenci.
Przewaga produkcyjna Chin – problem dla Europy
Choć koszty wytwarzania elektryków w Europie systematycznie spadają, a fabryki nabierają rozpędu, eksperci wskazują na niepokojący trend. Według Międzynarodowej Agencji Energii bezpośredni koszt wytworzenia pojazdu bateryjnego w Chinach jest o ponad 30 procent niższy niż w gospodarkach zachodnich. Problem nie ogranicza się wyłącznie do cen surowców czy wynagrodzeń pracowników.
Chińskie fabryki korzystają z wyraźnie wyższej efektywności produkcji i bardziej zaawansowanych rozwiązań automatyzacyjnych. Szczególnie istotnym wskaźnikiem jest uzysk produkcyjny – odsetek komponentów spełniających wymagania jakościowe. Aby móc konkurować na rynku, zakład powinien osiągać uzysk powyżej 90 procent. Każdy odrzucony element wiąże się ze stratą materiałów, energii i czasu pracy.
W masowej produkcji samochodów nawet niewielkie różnice czasu przybierają znaczące rozmiary. Skrócenie pojedynczej operacji montażowej o zaledwie kilkanaście sekund może przy setkach tysięcy samochodów wytwarzanych rocznie przełożyć się na istotne zmniejszenie jednostkowego kosztu produkcji jednego pojazdu.
Inwestycje w automatyzację, niepewność co do popytu
W odpowiedzi na wyzwania konkurencyjne producenci intensyfikują inwestycje w nowoczesne technologie. Badanie AMS/ABB wykazało, że 31 procent firm uczestniczących w ankiecie zadeklarowało zwiększenie inwestycji w automatykę i robotykę. Rozwiązania te mają kluczowe znaczenie ze względu na rosnącą złożoność produkcji.
Współczesni producenci samochodów muszą obsługiwać coraz więcej wariantów pojazdów, różnorodne komponenty i odmienne wymagania produkcyjne dla każdego modelu. Automatyzacja umożliwia szybkie dostosowywanie parametrów linii produkcyjnej, ograniczanie liczby operacji wykonywanych ręcznie oraz utrzymanie wysokiej powtarzalności i jakości.
Mimo rosnącej sprzedaży samochodów elektrycznych producenci wciąż borykają się z niepewnością dotyczącą przyszłości rynku. W przeprowadzonym badaniu AMS/ABB aż 38 procent ekspertów wskazuje niedostateczny popyt jako jedną z trzech największych barier utrudniających całkowite przejście na produkcję pojazdów elektrycznych. Ta wątpliwość stanowi znaczną przeszkodę dla dalszych inwestycji kapitałowych w infrastrukturę dedykowaną elektrykom.