Chińska marka Omoda zbiera w Polsce coraz większe uznanie. W tym roku sprzedała ponad 9,2 tysiąca samochodów, zajmując 13. miejsce wśród najczęściej wybieranych producentów. Sukces ten wynika nie tylko z atrakcyjnych cen, ale także z aspiracji marki do segmentu premium. Omoda chce być postrzegana jako producent oferujący wysoką jakość wykonania i bogate wyposażenie, a nie tylko tani chiński producent. Aby sprawdzić, czy te ambicje mają uzasadnienie, przeanalizowaliśmy najnowszy model marki — Omodę 7 Super Hybrid.
Rozwój oferty Omody na polskim rynku
Marka rozpoczęła swoją przygodę na polskim rynku od modelu Omoda 5, kompaktowego SUV-a o długości 445 centymetrów. Początkowo dostępny był wyłącznie z benzynowym silnikiem generującym 147 koni mechanicznych. Ceny tego modelu zaczynały się od 115,5 tysiąca złotych, czyniąc go interesującą alternatywą dla tradycyjnych hatchbacków, choć rozmiary sugerowały raczej pojazd dla singli i małych par niż dla rodzin.
Następnie do portfolio dołączyła Omoda 9 — hybrydowa hybryda plug-in wyższej klasy z systemem napędowym o mocy 537 koni mechanicznych. Ta znacznie większa limuzyna kosztowała 220 tysięcy złotych i stanowiła zdumiewająco niedrogą propozycję dla osób szukających pojazdu rodzinnego z wysoką mocą i bogatym wyposażeniem. Choć miała również pewne wady, których wcześniej opisywaliśmy, jej cenę należy uznać za rzeczywiście konkurencyjną.
Omoda 7 jako kompromis w gamie modeli
Omodą 7 Super Hybrid jest złoty środek w ofercie chińskiego producenta. Samochód należy do klasy średniej i mierzy 466 centymetrów długości. Pojazd ten wcześniej trafił do naszej redakcji na krótki okres testowy, jednak tym razem otrzymaliśmy go na znacznie dłużej, co pozwoli nam dokładnie ocenić jego rzeczywiste możliwości w różnorodnych warunkach eksploatacji.
Omoda 7 dostępna jest wyłącznie z napędem Super Hybrid, czyli jako hybryda plug-in. System napędowy generuje 279 koni mechanicznych mocy systemowej i pozwala przejechać do 90 kilometrów na jednym ładowaniu akumulatora. W poprzednim teście samochód wykazał się oszczędnością paliwa, a deklaracje producenta o możliwości osiągnięcia zasięgu na poziomie 1100 kilometrów wydawały się całkowicie wiarygodne.
Trzy warianty wyposażenia — wybór dla każdego budżetu
Producent oferuje trzy opcje konfiguracji pojazdu, każda z innym zakresem udogodnień:
Wersja Comfort — 170 tysięcy złotych
Bazowa odmiana zawiera już imponujący zestaw funkcji:
- Oświetlenie LED
- Kompletny pakiet systemów asystujących kierowcy
- Alufelgi o średnicy 19 cali
- System multimedialny z ekranem 15,6 cala i zintegrowaną nawigacją
- Kamerę cofania
Wersja Luxury — 180 tysięcy złotych
Wersja pośrednia znacznie rozszerza możliwości pojazdu:
- Alufelgi o średnicy 20 cali
- Tapicerka ze skóry ekologicznej i syntetycznego zamszu
- Elektrycznie regulowane przednie fotele z funkcją grzewczą i wentylacyjną
- Szklany dach otwierający się z elektryczną żaluzją
- Możliwość elektrycznego przesuwania centralnego ekranu w stronę pasażera
- Wyświetlacz head-up
- System kamer 540 stopni
- Elektrycznie otwierana klapa bagażnika
Wersja Premium — 185 tysięcy złotych
Topowa konfiguracja uzupełnia już bogatą ofertę o dodatkowe luksusy:
- Funkcja masażu w przednich fotelach
- Rozkładane podparcie pod uda dla pasażera siedział z przodu
- System asystenta zdalnego parkowania
- Wyłącznie skórzana tapicerka w kolorze brązowym, nadająca wnętrzu szlachetniejszego wyglądu
Konfiguracja do naszego testu
Na potrzeby długodystansowego testu wybraliśmy Omodę 7 w wersji Luxury. Decyzja ta wynika z faktu, że wariant ten oferuje kompletne wyposażenie przy cenie zaledwie o 10 tysięcy złotych wyższej niż odmiana bazowa. Uważamy, że większość potencjalnych nabywców będzie decydować się właśnie na tę konfigurację, gdyż stanowi ona optymalny kompromis między ceną a zakresem funkcji.
Czarna tapicerka wersji Luxury ma również praktyczne zalety — jest łatwiejsza w utrzymaniu czystości niż brązowy wariant i harmonizuje z każdym kolorem nadwozia. Nie zdecydowaliśmy się na zamówienie żadnych opcji dodatkowych, ponieważ producent całe wyposażenie standardowo oferuje w poszczególnych wersjach. Bez dodatkowych opłat dostępne są również lakiery, nawet szary matowy, którym wcześniej testowaliśmy inny egzemplarz tego modelu.
W bieżącym teście wybraliśmy jedyny kolor wychodzący poza skalę szarości — Mist Green. Ten elegancki, miętowozielony odcień sprawia, że chiński SUV jeszcze bardziej wyróżnia się na tle konkurencji i wzmacnia wrażenie przynależności do wyższego segmentu rynku.
Co nas czeka w kolejnych relacjach
W ramach długoterminowego testu będziemy szczegółowo oceniać, jak samochód sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Szczególnie interesować nas będą takie kwestie, jak:
- Możliwość codziennej eksploatacji pojazdu w trybie czysto elektrycznym na krótkich dystansach
- Rzeczywisty zasięg na jednym ładowaniu baterii
- Przydatność auta do rodzinnych wyjazdów na większe odległości
- Porównanie efektywności paliwa z dobrymi silnikami diesla
- Komfort jazdy dla wszystkich pasażerów
- Praktyczność rozwiązań zastosowanych w wnętrzu
Omoda 7 Super Hybrid ma szansę udowodnić, że chiński producent potrafi zaproponować naprawdę nowoczesne, wygodne i efektywne auto, które zasługuje na miano pojazdu premium mimo swoich konkurencyjnych cen. Czy rzeczywiście będzie to tak dobre auto, jak sugeruje jego wyposażenie? Odpowiedź na to pytanie pozwoli sobie udzielić dopiero użytkowanie w praktyce.