Trzeci etap ukraińskiej operacji kontrofensywnej, określany przez dowództwo wojskowe mianem „przełomowego”, przyniósł znaczące korzyści terytorialne i strategiczne siłom ukraińskim. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez generała Andrieja Biłeckiego, dowódcę 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, głównym założeniem operacji było opanowanie miejscowości Nowe oraz dominujących nad nią wyniesień terenu.
Rosyjska dezinformacja i błędne oceny sił
Ukraińskie dowództwo z powodzeniem zastosowało manewry mające na celu wprowadzenie przeciwnika w błąd. Siły rosyjskie całkowicie dały się zwieść rosyjskiemu planowi operacyjnemu, będąc przekonane, że główne uderzenie ukraińskie nastąpi na kierunku łączącym Szandryhołowe i Zełeną Dolinę. W konsekwencji tego błędu strategicznego Rosjanie rzucili w to miejsce znaczne siły rezerwowe, które zostały bezowocnie wyczerpane w krwawych kontratakach przeciwko zamierzonej pozycji.
Taka taktyka zwodzenia pozwoliła Ukraińcom skoncentrować swoje siły na rzeczywistym kierunku głównego ataku, gdzie napotykali znacznie słabszą obronę i mniejsze zasoby wroga przygotowane do obrony.
Innowacyjne rozwiązania na polu walki
Ukraińskie wojska zastosowały niezwykłą i twórczą taktykę przełamywania najsilniejszych umocnień rosyjskich. Przestarzałe radzieckie transportery opancerzone typu BTR-60 zostały przekształcone w zrobotyzowane kompleksy bojowe działające na zasadzie pojazdu kamikadze. Takie rozwiązanie stanowi przykład rosnącej roli dronów lądowych w nowoczesnym konflikcie zbrojnym i dowiodło swojej niezwykłej efektywności w pierwszym praktycznym zastosowaniu.
Niekonwencjonalne podejście zaowocowało natychmiastowym i spektakularnym skutkiem militarnym. Po ataku robotycznych BTR-ów rosyjskie pozycje zostały praktycznie rozbite, a żołnierze wrogiej armii zaczęli masowo poddawać się. W ręce ukraińskich sił wpadło ponad 250 żołnierzy rosyjskich, w tym całe jednostki żołnierskie, które złożyły broń wraz ze swoimi oficerami, specjalistami od artylerii oraz pilotami.
Rozmach rzeczywistych strat i zdobyczy terytorialnych
Straty poniesione przez siły rosyjskie na tym konkretnym odcinku frontu zostały oszacowane przez dowództwo ukraińskie na poziomie około 2 tysięcy żołnierzy, biorąc pod uwagę zarówno zabitych, jak i rannych oraz rozbitych jednostek. Taka skala strat stanowiła głównie konsekwencję skutecznego zwodzenia oraz zastosowania innowacyjnych taktyk bojowych.
Operacja o kodowej nazwie „Vivaldi”, prowadzona przez miesiąc na terenie rejonu miasta Łyman w obwodzie donieckim, pozwoliła Ukrainie na odzyskanie około stu kilometrów kwadratowych terytorium zajętego wcześniej przez siły rosyjskie. Odzyskane tereny obejmowały kluczowe pozycje terytorialne i strategiczne punkty.
Destrukcja rosyjskiego planu okrążenia
Wcześniej generał Andriej Biłecki szczegółowo wyjaśnił strukturę rosyjskiego planu operacyjnego, który zakładał jednoczesne natarcie z północy i południa mające na celu okrążenie kluczowych miast-twierdz w obwodzie donieckim. Plan rosyjski przewidywał następujące kierunki natarcia:
- Atak z północy przez miasto Swiatohirsk w kierunku na Barwinkowe
- Atak z południa przez Dobropole
- Połączenie się obu kierunków w celu zamknięcia okrążenia miast-twierdz
Powodzenie operacji kontrofensywnej pozwoliło na faktyczne zniszczenie północnego skrzydła rosyjskich „kleszczy”, których zadaniem było zamknięcie w okrążeniu miast-twierdz w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy. Według relacji dowódcy 3. Korpusu Armijnego, przeprowadzenie tej części operacji znacząco oddaliło ryzyko zajęcia przez armię rosyjską kontrolowanej przez Ukrainę części Donbasu.
Skuteczne zniszczenie północnego segmentu rosyjskiego planu okrążenia oznacza, że główne rosyjskie miasta-twierdze w regionie pozostają poza zagrożeniem bezpośredniego okrążenia przez przeciwnika, co daje Ukrainie lepszą pozycję strategiczną na tym kluczowym odcinku frontu.