Podczas wieczoru wyborczego w sztabie kampanijnym Łukasza Gibały kandydat podziękował swoim wyborcom za rezultat, który – jak podkreślił – osiągnął bez uczestnictwa dużych struktur politycznych. Gibała zwrócił się bezpośrednio do mieszkańców Krakowa, wyrażając zadowolenie z uzyskanego wyniku.
„Szanowni państwo, drodzy Krakowianie, osiągnęliśmy naprawdę wspaniały wynik” – powiedział kandydat, dodając, że jego kampania przebiegała bez „szyldu partyjnego” i bez wsparcia „maszynerii partyjnej”. Tego rodzaju niezależność od instytucji politycznych stanowiła kluczowy element jego komunikacji z wyborcami.
Opór mieszkańców wobec presji z Warszawy
W swoim przemówieniu Gibała zwrócił uwagę na fakt, iż podczas trwającej kampanii do miasta przyjeżdżali politycy z Warszawy, starając się nakłonić krakowian do poparcia kandydatów związanych z ich środowiskami politycznymi. Kandydat wyraził zadowolenie z tego, że mieszkańcy miasta nie ulegali tym zabiegom.
„Szczególnie cieszy mnie, że tak wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich” – zaznaczył. Podkreślił jednocześnie, że samorząd miasta powinien funkcjonować niezależnie od centrali politycznej, co jest fundamentem zdywersyfikowanego podejścia do zarządzania miastem.
Gibała zapowiedział, że wraz ze swoim zespołem przystąpi do przygotowań do drugiej rundy wyborów, którą określił mianem „walki o Kraków dla mieszkańców”. Kandydat zaplanował aktywną kampanię w najbliższych dniach, w tym osobiste spotkania z krakowanami.
Plan działań w drugiej turze kampanii
W poniedziałek Gibała miał pojawić się na Rondzie Mogilskim, gdzie planował rozdawać tradycyjne krakowskie obwarzanki i zapraszać mieszkańców do udziału w głosowaniu zaplanowanym na 11 października. Tego samego dnia przewidziano także wywiad z kandydatem, który transmitowany miał być przez media elektroniczne.
Kandydat kontynuował swoją retorykę skupiającą się na przywróceniu kontroli nad miastem jego mieszkańcom. W swojej wizji Gibała stawiał na uporządkowanie finansów miasta, eliminację praktyk partyjniactwa oraz zmniejszenie politycznej polaryzacji, która – jego zdaniem – negatywnie wpłynęła na funkcjonowanie Krakowa.
Główne postulaty kampanijne
Gibała wymieniał swoje najważniejsze cele dla Krakowa:
- przywrócenie nadziei i normalności w życiu miasta
- uporządkowanie spraw administracyjnych i finansowych
- zakończenie praktyk partyjniactwa w strukturach samorządowych
- ograniczenie politycznej polaryzacji
- zapewnienie równego traktowania wszystkich mieszkańców
„Trzeba zrobić wszystko, aby Kraków należał do mieszkańców, aby przywrócić nadzieję i normalność, posprzątać bałagan, zakończyć partyjniactwo, aby nie było równych i równiejszych” – apelował do elektoratu. Równocześnie zaapelował do osób, dla których sprawy Krakowa są ważne, aby poparły jego kandydaturę w drugiej turze wyborów.
Gibała zaznaczył, że jego sztab nie rozpoczyna jeszcze oficjalnych obchodów zwycięstwa, ponieważ czeka na potwierdzenie wyników przez Państwową Komisję Wyborczą.
Wizja współpracy z partiami politycznymi
Kandydat wyraził nadzieję, że pozostała część kampanii wyborczej przebiegać będzie w atmosferze kulturalnej i merytorycznej. Apelował do swoich konkurentów, zwłaszcza do senator Piątkowskiej, aby kampania nie zbaczała w kierunku konfrontacji personalnej.
„Mam nadzieję, że jednak ta kampania będzie kulturalna, merytoryczna i o to apeluję. Z mojej strony będzie tak jak do tej pory, czyli właśnie kulturalnie, merytorycznie i przyjacielsko” – podkreślił Gibała.
Jednocześnie deklarował gotowość do rozmów ze wszystkimi stronnictwami politycznymi w przypadku zwycięstwa. Jednak zastrzegł, że preferuje dystans między władzą samorządową a centrami politycznymi. Jego zdaniem prezydent miasta powinien pozostać niezwiązany z konkretną opcją polityczną, co umożliwi mu efektywną współpracę z różnymi środowiskami i strukturami.
Ochrona przyrody jako priorytet
Wśród kwestii, którym Gibała przywiązuje szczególną wagę, znalazła się ochrona terenów zielonych wokół Doliny Prądnika. Kandydat podkreślił znaczenie tego obszaru zarówno z perspektywy przyrodniczej, jak i jakości życia mieszkańców miasta.
„Bardzo mi zależy na tym, żeby w pierwszej kolejności ochronić tereny wokół Doliny Prądnika. To jest ponad sto hektarów pięknej zieleni, cennej przyrodniczo, której grozi zabudowa” – zaznaczył. Problem ekspansji urbanistycznej na tereny o walorach przyrodniczych stanowi jego zdaniem jedno z kluczowych wyzwań dla przyszłego zarządu miasta.
Plan kadencji – naprawa przed inwestycjami
Gibała scharakteryzował swoją potencjalną kadencję jako okres skoncentrowany na pracach porządkowych i diagnostycznych. Planuje przeprowadzenie audytów, rozliczeń poprzedników oraz przywrócenia równowagi finansowej miasta bez obciążania mieszkańców dodatkowymi opłatami.
Kandydat zaznaczył, że najbliższe lata będą czasem „sprzątania po poprzednikach, kadencją przywracania normalności, audytów, rozliczeń i równoważenia budżetu miasta”. Nie planuje podejmowania dużych inwestycji infrastrukturalnych, a priorytetem będzie stabilizacja sytuacji finansowej Krakowa bez podwyższania obciążeń dla jego mieszkańców.
Takie podejście wskazuje na przekonanie kandydata, że kondycja finansowa miasta wymaga najpierw diagnozy i naprawy przed podjęciem nowych, kosztownych projektów infrastrukturalnych.