Ekonomia

Tusk apeluje do Nawrockiego o podpis ustawy o podatku od zysków paliwowych

Premier Donald Tusk wystosował publiczny apel do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. W nagraniu opublikowanym na platformie X szef rządu podkreślił znaczenie tej regulacji dla obniżenia cen paliw w Polsce i wyjaśnił krytyczne skutki konfliktów międzynarodowych dla rynku energetycznego.

Konflikty na Bliskim Wschodzie a światowe rynki paliwowe

Tusk zwrócił uwagę na dramatyczne skutki destabilizacji w regionie Bliskiego Wschodu dla globalnego wydobycia ropy naftowej. Wskazał, że kraje tego obszaru odpowiadają za jedną trzecią światowego wydobycia surowca. Dane pokazują drastyczne zmniejszenie eksportu z regionu: przed eskalacją konfliktu wynosiło ono 30 milionów baryłek dziennie, zaś w wrześniu spadło do zaledwie 12 milionów baryłek dziennie.

Premier zaznaczył, że marzenia o pokoju w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie nie wystarczą do zakończenia konfliktów. Prognozuje, że społeczeństwo polskie będzie świadkiem – i w pewnym sensie ofiarą – tych napięć przez wiele miesięcy. Dodał, że niepewna polityka nowej administracji amerykańskiej pod przewodnictwem prezydenta Trumpa dodatkowo utrudnia prognozowanie sytuacji wojennej, co oznacza przedłużenie się rekordowych cen na światowych rynkach surowców.

Aktualne ceny paliw w Polsce

Szef rządu powiadomił o aktualnych cenach paliw na polskich stacjach. Średnia cena litra oleju napędowego wynosi 8,99 złotych, zaś benzyna jest oferowana po cenach nieco poniżej tego poziomu. Te relatywnie wysokie ceny stanowią bezpośrednią konsekwencję globalnych zaburzeń na rynku energetycznym.

Program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” i podatek windfall tax

Tusk przypomniał, że na podpis prezydenta oczekuje ustawa umożliwiająca wprowadzenie specjalnego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Przychody z tej daniny mają zasilić rządowy program osłonowy zatytułowany „Ceny Paliwa Niżej”. Premier zaapelował do prezydenta Nawrockiego o złożenie podpisu, wyrażając nadzieję, że przed świętami Polacy będą mogli korzystać z niższych cen paliw na stacjach benzynowych.

Projekt zakłada, że podatek będzie pobierany od przychodów stanowiących ewidentną nadwyżkę – czyli zyski przekraczające średnią marżę sprzedaży z 2025 roku powiększoną o 20 procent. Premier argumentował, że rozwiązanie jest logiczne i racjonalne ekonomicznie, pozwalając na sfinansowanie obniżek bez obciążania budżetu państwa, który – jak zaznaczył – jest już napięty.

Krytyka koncepcji podatku przez Kancelarię Prezydenta

Szef rządu wyjaśnił, że podatek windfall tax nie będzie ingerować w strategiczne decyzje firm paliwowych ani wpływać na ich bezpośrednią działalność operacyjną. Koncerny będą mogły swobodnie decydować o zakupach, cenach i strategii biznesowej. Państwo będzie jedynie pobierać procent od zysków przekraczających normalne marże, umożliwiając firmom normalną funkcjonowanie.

Tusk wyraził przekonanie, że jest to bezpieczny sposób na obniżenie cen na stacjach paliw. Odrzucił alternatywę finansowania programu z budżetu państwa, wskazując, że oznaczałoby to konieczność zmniejszenia wydatków na inne ważne obszary – armię czy ochronę zdrowia.

Historia regulacji i stanowisko prezydenta

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków z paliw ciekłych stanowi drugą próbę wprowadzenia tego rodzaju rozwiązania. Pierwszą wersję, która miała obowiązywać do końca grudnia 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Argumentował wtedy, że regulacja narusza konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz.

Obecna wersja projektu ustawy różni się od poprzedniej przesunięciem okresu naliczania podatku na przedział od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Dodatkowo Minister Finansów i Gospodarki otrzymał upoważnienie do obniżenia stawki podatku akcyzowego od paliw poprzez rozporządzenie.

Kancelaria Prezydenta RP nadal krytykuje rozwiązanie. Szef KPRP Zbigniew Bogucki argumentuje, że koncerny paliwowe przerzucą dodatkowe obciążenia podatkowe na konsumentów, a sama regulacja narusza konstytucyjną zasadę retroaktywności. Rząd odrzuca te zarzuty, twierdząc, że przepisy stanowią uzasadnioną reakcję na nieprzewidywalne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i mieszczą się w dopuszczalnych granicach wyjątku od zasady niedziałania prawa wstecz.

Szczegóły konstrukcji podatku

Zgodnie z ustawą podatek będzie pobierany od przedsiębiorców produkujących paliwa w Polsce oraz podmiotów importujących je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami. Stawki podatku różnicują się w zależności od statusu podmiotu:

  • Dla producentów: 60 procent podstawy opodatkowania (nadwyżka przychodów ponad marżę referencyjną)
  • Dla sprzedawców niebędących producentami: 50 procent, przy czym danina nie może przekroczyć 50 procent ich rocznego dochodu netto

Marża referencyjna definiowana jest jako średnia procentowa marża sprzedaży paliw z 2025 roku powiększona o 20 procent, z zastrzeżeniem minimalnego poziomu 2 procent.

Finansowanie programu osłonowego

Przychody z podatku windfall tax szacowane są na około 4 miliardy złotych i mają posłużyć sfinansowaniu rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”, którego całkowity koszt Ministerstwo Finansów określiło na około 5,2 miliarda złotych.

Program już wcześniej doczekał się dwóch edycji. Pierwsza ruszyła pod koniec marca jako odpowiedź na wzrost cen ropy w następstwie konfliktu USA i Izraela z Iranem i obejmowała obniżkę VAT-u, akcyzy oraz mechanizm ceny maksymalnej. Druga edycja, obowiązująca od 17 do 31 sierpnia, nie zawierała redukcji stawki akcyzy.

Alternatywna propozycja prezydenta

W połowie września prezydent Nawrocki wysłał do Sejmu własny projekt ustawy. Zakłada on możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i czasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej w sytuacji, gdy cena ropy Brent będzie o 20 procent wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Prezydencki projekt przewiduje również, że akcyzę na paliwa będzie można obniżać w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku.

Premier Tusk zakończył swoje oświadczenie ponownym apelem do prezydenta o podpis ustawy, wyrażając nadzieję na możliwość wprowadzenia obniżek cen paliw przed okresem świątecznym.