Motoryzacja

Hulajnogi elektryczne dla dzieci: badania pokazują ukryty problem bezpieczeństwa

Ostatnie badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych ujawniają niepokojący paradoks dotyczący bezpieczeństwa użytkowników hulajnóg elektrycznych. Młodsi użytkownicy, którzy jeżdżą wolniej niż starsze dzieci, paradoksalnie odnoszą poważniejsze obrażenia w wypadkach. To odkrycie ma ogromne znaczenie dla rodziców i twórców polityki bezpieczeństwa ruchu drogowego na całym świecie.

Dramatyczny wzrost liczby wypadków w Ameryce

Dwie niezależne amerykańskie analizy obejmujące łącznie ponad 12 tysięcy poszkodowanych dostarczają niepokojących danych na temat epidemii wypadków na hulajnogach elektrycznych. Najogólniejsze dane pochodzą z badania przeprowadzonego przez naukowców z Howard University Hospital, którzy przyjrzeli się informacjom dotyczącym przyjęć na oddziały urazowe w Stanach Zjednoczonych w latach 2021–2023.

W 2021 roku liczba pacjentów trafiających do szpitali po wypadkach na hulajnogach wyniosła 2311 osób. Zaledwie dwa lata później, w 2023 roku, liczba ta wzrosła do 4430 przypadków. Oznacza to dramatyczny wzrost o 92 procent w zaledwie dwuletnim okresie. Jednocześnie zmienił się udział tych przypadków wśród wszystkich przyjęć związanych z urazami – wzrósł z 19 do 34 na każde 10 tysięcy pacjentów.

Poważne konsekwencje pozornie niewielkich wypadków

Chociaż większość obrażeń (85 procent) została zaklasyfikowana jako niewielkie lub umiarkowane, rzeczywiste skutki wypadków okazały się znacznie poważniejsze niż mogłoby się wydawać. Badania pokazują, że:

  • 16,2 procent poszkodowanych wymagało przyjęcia na oddział intensywnej terapii
  • 11,3 procent pacjentów musiało przejść zabieg chirurgiczny
  • Prawie trzy czwarte wszystkich poszkodowanych stanowili mężczyźni
  • Zdecydowana większość poszkodowanych miała od 18 do 64 lat

Szczególnie alarmujący jest odsetek osób korzystających z kasku ochronnego. Jego użycie odnotowano zaledwie w 12,1 procent przypadków. Jednak wśród tych, którzy go używali, zaobserwowano znacznie mniejsze prawdopodobieństwo przyjęcia na oddział intensywnej terapii.

Dzieci jeżdżą wolniej, ale odnoszą cięższsze obrażenia

Druga, jeszcze bardziej szczegółowa analiza przeprowadzona przez zespół naukowców z Mass General Brigham for Children skoncentrowała się wyłącznie na dzieciach i nastolatkach. Badacze przeanalizowali 2185 przypadków wypadków, zwracając szczególną uwagę na różnice pomiędzy młodszymi dziećmi a starszymi nastolatkami.

Porównanie tej grupy wiekowej przyniosło zaskakujące rezultaty. U dzieci poniżej 16. roku życia 65,6 procent wypadków zaklasyfikowano jako poważne obrażenia. Wśród starszych nastolatków odsetek ten wynosił 53,7 procent. Po uwzględnieniu innych zmiennych badacze obliczyli, że u starszych nastolatków prawdopodobieństwo poważnego urazu było aż o 58 procent niższe.

Intuicyjnie można byłoby przypuszczać, że młodsze dzieci jeżdżą szybciej i dlatego doznają cięższych obrażeń. Dane z badań pokazują jednak całkowicie odwrotny obraz rzeczywistości:

Grupa wiekowa Średnia prędkość jazdy (mph) Średnia prędkość jazdy (km/h) Odsetek poważnych obrażeń
Poniżej 16 lat 17,6 ≈ 28,3 65,6%
16 lat i więcej 20,3 ≈ 32,7 53,7%

Starsze dzieci jeżdżą średnio o 4,7 km/h szybciej, a mimo to młodsze dzieci znacznie częściej doznają poważnych obrażeń. Tę paradoksalną zależność wyjaśnia rozwój biologiczny organizmu.

Znaczenie dojrzewania biologicznego

Jak wyjaśnia dr Cornelia L. Griggs, jeden z autorów drugiego badania, klucz do zrozumienia tego zjawiska leży w etapie rozwoju organizmu dziecka. Ponieważ ciało dziecka nadal się intensywnie rozwija, jego wiek i etap dojrzewania biologicznego mogą mieć większy wpływ na poważność obrażeń niż sama prędkość jazdy.

Naukowcy jednocześnie zastrzegają, że ich analizy zostały zaprezentowane jako abstrakty konferencyjne American College of Surgeons i nie przeszły jeszcze pełnego procesu recenzji naukowej. Wyniki pokazują więc wyraźną zależność w analizowanych danych, ale nie pozwalają na stwierdzenie, że sam młodszy wiek jest bezpośrednią przyczyną cięższych obrażeń.

Polska zmaga się z podobnym problemem

Polska nie jest wyjątkiem w globalnym trendzie rosnącej liczby wypadków na hulajnogach elektrycznych. Policyjne statystyki pokazują, że na polskich drogach obserwujemy szybki wzrost zdarzeń z udziałem tego środka transportu.

W całym 2025 roku policja odnotowała 1158 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. W tych zdarzeniach:

  • Zginęło 11 osób
  • Rannych zostało 1055 użytkowników

Szczególnie zwraca uwagę wiek osób odpowiedzialnych za wypadki. Największą grupę stanowili użytkownicy w wieku 7–14 lat, którzy spowodowali 243 wypadków. Kolejnych 149 zdarzeń spowodowały osoby w wieku 15–17 lat. Ta tendencja uległa nasileniu w 2026 roku. Od stycznia do lipca policja odnotowała 828 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych – to wzrost z 702 przypadków w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Okres Liczba wypadków Liczba rannych Liczba zabitych
Styczeń–lipiec 2025 702 638 5
Styczeń–lipiec 2026 828 745 11

Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo

Właśnie bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników hulajnóg elektrycznych było jednym z głównych powodów zaostrzenia polskich przepisów. Zmiany wprowadzone w 2026 roku znacznie ograniczają niezależne korzystanie z tych pojazdów przez dzieci.

Od 3 marca 2026 roku samodzielnie poruszać się hulajnogą elektryczną po drodze może osoba, która ukończyła 13 lat. Młodsze dzieci mogą korzystać z hulajnogi wyłącznie w strefie zamieszkania i tylko pod opieką osoby dorosłej. Druga, równie ważna zmiana weszła w życie 3 czerwca 2026 roku – osoby, które nie ukończyły 16 lat, muszą podczas jazdy hulajnogą elektryczną obowiązkovo nosić kask ochronny.

Europejski trend coraz bardziej rygorystyczny

Polska nie stoi samotnie w dążeniu do zwiększenia bezpieczeństwa na hulajnogach elektrycznych. W całej Europie rosnąca liczba wypadków sprawia, że hulajnogi elektryczne coraz rzadziej są traktowane przez przepisy jak rowery, a coraz częściej – jak pojazdy silnikowe wymagające rejestracji i ubezpieczenia.

Hiszpania podążyła ścieżką rygorystycznych ograniczeń. W 2026 roku wprowadzono obowiązek rejestracji hulajnóg i wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia (OC). Od października minimalny wiek użytkownika ma wynosić 15 lat, a kask będzie obowiązkowy dla wszystkich kierujących.

Włochy poszły podobnym kierunkiem, wymagając OC, oznaczenia pojazdu oraz kasku niezależnie od wieku kierującego. Niemcy ustalili wiek minimalny na 14 lat, ale pojazd musi mieć ubezpieczenie i specjalną naklejkę potwierdzającą jego ważność.

Jeszcze bardziej restrykcyjne podejście przyjęła Holandia. Do ruchu dopuszczane są tam tylko zatwierdzone modele hulajnóg, które od lipca 2026 roku muszą mieć tablicę rejestracyjną i OC. Dodatkowo kierujący musi mieć co najmniej 16 lat. Irlandia zapowiedziała podniesienie minimalnego wieku użytkownika z 16 do 18 lat.

Europejski kierunek zmian jest zatem coraz wyraźniejszy. Ograniczenia nie ograniczają się już wyłącznie na maksymalną prędkość hulajnogi, ale obejmują również wiek kierującego, obowiązek noszenia kasku, ubezpieczenie, a w niektórych państwach nawet rejestrację pojazdu. Tendencja ta odzwierciedla rosnące zrozumienie dla zagrożeń związanych z tym środkiem transportu, szczególnie dla młodych użytkowników, których organizmy są bardziej podatne na poważne obrażenia.