Julia Przyłębska, była prezes Trybunału Konstytucyjnego, zdecydowanie odrzuciła w środę postawiane jej zarzuty dotyczące nieprawidłowości w wyznaczaniu składów orzekających. Według oskarżeń, miała ona w okresie pełnienia funkcji I Prezes TK niewłaściwie dobierać składy sędziowskie w celu uzyskania korzyści, które nie służyłyby prawidłowemu funkcjonowaniu institucji.
Zawiadomienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła zawiadomienie w tej sprawie, wskazując na podejrzewane nadużycia, które miały mieć miejsce w przedziale czasowym obejmującym lata 2015-2020. Fundacja stawiała sobie za cel zwrócenie uwagi na praktyki, które jej zdaniem mogły naruszać standardy niezawisłości sędziowskiej i prawidłowości procedur wewnątrz Trybunału.
Stanowisko byłej prezes TK
W odpowiedzi na postawione oskarżenia Przyłębska zajęła bardzo kategoryczne stanowisko. Jej odpowiedź była wyrażona „stanowczo”, co sugeruje zdecydowaną negację wszelkich podejrzewanych nieprawidłowości. Była prezes Trybunału zaprzeczyła, by podczas jej kadencji dochodziło do jakichkolwiek manipulacji w procesie wyznaczania składów sędziowskich.
Kontekst sprawy
Okres 2015-2020, na który wskazuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, przypadał dokładnie na czas, gdy Julia Przyłębska pełniła funkcję I Prezes Trybunału Konstytucyjnego. W tym времени w Polsce toczyła się szeroka debata publiczna dotycząca niezawisłości sądów i prawidłowości obsady stanowisk w wymiarze sprawiedliwości. Zarzuty wobec Przyłębskiej wpisują się zatem w szerszy kontekst dyskusji o funkcjonowaniu polskich instytucji sądowych.
Sprawa pozostaje otwarta, a stanowiska stron zdają się być całkowicie rozbieżne. Z jednej strony Fundacja wskazuje na podejrzewane nadużycia, z drugiej zaś była prezes TK kategorycznie im zaprzecza.
