Polska

Nocny atak na samochód DIOZ. Inspektorat Ochrony Zwierząt oskarża górali o podpalenie

W nocy z piątku na sobotę, około godziny drugiej nad ranem, doszło do pożaru samochodu należącego do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Pojazd, który służył do transportu zwierząt, stanął w płomieniach na terenie Podhala. Policja wstępnie przyznała zdarzeniu status podpalenia, a szacunkowe straty oszacowano na aproximacyjnie pół miliona złotych.

Kontekst konfliktu na Podhalu

Pracownicy oraz członkowie Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt pojawili się na Podhalu w ramach szerszej akcji mającej na celu zmianę praktyk turystycznych w regionie. Szczególną uwagę zwrócili na kwestię wykorzystywania koni do przewozu turystów na trasach górskich, m.in. nad Morskie Oko – jedno z najbardziej popularnych miejsc w Tatrach.

W sobotę rano członkowie organizacji uczestniczyli w proteście skierowanym przeciwko tej praktyce. Demonstracja miała na celu zwrócić uwagę na warunki, w jakich zwierzęta pracują i są transportowane turystami.

Zakończenie protestu interwencją policji

Akcja protestacyjna nie przebiegła bez przeszkód. Policja zdecydowała się na siłowe rozwiązanie sytuacji, usuwając uczestników zgromadzenia i przeprowadzając legalizację osób znajdujących się na miejscu protestu. Zdarzenie to następnie powiązano z nocnym pożarem samochodu DIOZ.

Oświadczenie inspektoratu i podejrzenia

Na oficjalnym profilu facebookowym Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt pojawiła się publikacja dotycząca nocnego pożaru. W oświadczeniu organizacja wprost sugerowała, że do spalenia pojazdu doszło w odwecie za prowadzoną przez nich akcję.

„Górale w odwecie za walkę o konie z Morskiego Oka PODPALILI NAS!” – napisano we wpisie.

Zapowiedź dalszych działań

Organizacja przystępuje do szeregu posunięć mających na celu ochronę swoich pracowników i zadośćuczynienie doznanych strat. Poniżej znajduje się lista planowanych przez DIOZ inicjatyw:

  • Żądanie przeprowadzenia pilnego i niezależnego śledztwa w sprawie pożaru
  • Postulowanie wprowadzenia ochrony policyjnej dla członków organizacji
  • Zaangażowanie najlepszych prawników w Polsce do nadzorowania spraw cywilnych i karnych
  • Monitorowanie i ściganie wszelkich incydentów hajtowania, gróźb i zniesławienia w trybie całodobowym
  • Podjęcie działań sądowych wobec każdego, kto podejmie działalność zastraszającą pracowników

Eskalacja konfliktu na Bukowinie Tatrzańskiej

Według relacji DIOZ, napięcia między organizacją a lokalną społecznością rosną od czasu pojawienia się inspektoratu w Bukowinie Tatrzańskiej. Członkowie inspektoratu twierdzą, że padają ofiarami śledzenia i zastraszania ze strony osób związanych z tradycyjnym transportem turystycznym.

W oficjalnym oświadczeniu organizacja podkreśla, że pracownicy oraz wolontariusze otrzymują groźby śmierci i ostrzeżenia przed spaleniem znajdujących się w regionie ośrodków DIOZ. Inspektorat postrzega te incydenty jako konsekwencję swojego działania na rzecz zmiany praktyk dotyczących wykorzystywania zwierząt w turystyce górskiej.

DIOZ charakteryzuje konflikt jako części większego systemu, określając go mianem „największego tatrzańskiego układu korupcyjno-mafijnego”, w który organizacja twierdzi, że uderzyła swoimi akcjami dotyczącymi koni i turystyki.