Sport

Lewandowski wreszcie zagrał dla Chicago Fire. Polscy kibice czekali na Star Stadium w New Jersey

Chicago Fire przegrało mecz ligowy i straciło szansę na czwarte z rzędu zwycięstwo w Major League Soccer, a także siódme kolejne we wszystkich rozgrywkach. Drużyna nie potrafiła utrzymać przewagi do końcowego gwizdka, co stanowiło kolejny zawód dla fanów zespołu z Illinois.

Bramka gości i obrana obrona

Decydującą bramkę dla drużyny gości zdobył pomocnik ze Szwajcarii, Maren Haile-Selassie. Gol okazał się niezwykle ważny dla wyników rozgrywek, szczególnie biorąc pod uwagę, że był to pierwszy sukces strzelecki zawodnika od 13 maja. W poprzednich ośmiu spotkaniach MLS nie zdołał znaleźć drogi do siatki.

Bramkarz Chicago, Chris Brady, wykazał się solidną postawą w większości meczu. Obronił aż pięć strzałów kierowanych w jego bramkę. Jednak w 86. minucie nie był w stanie zatrzymać uderzenia Camerona Harpera, co przesądziło o porażce jego zespołu.

Długo wyczekiwany wjazd Lewandowskiego na murawę

Polscy kibice, którzy licznie przybyliście na Sports Illustrated Stadium w Harrison w New Jersey, wreszcie doczekali się momentu, na który czekali przez całe spotkanie. W 65. minucie meczu na boisko wszedł Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski i największa gwiazda Chicago Fire.

Przyjście do gry byłego zawodnika Barcelony nie było przypadkowe. Trener Greg Berhalter zdecydował się oszczędzić doświadczonego piłkarza, mając na uwadze obowiązki czekające zespół w najbliższych dniach. Lewandowski zastąpił Duńczyka Philipa Zinckernagela na polu gry.

Moment pojawienia się 38-letniego gracza miał szczególne znaczenie, gdyż przypadał zaledwie dzień po jego urodzinach. Zawodnik przeniósł się do Chicago Fire w lipcu po wygaśnięciu umowy z katalońskim klubem.

Najbliższe wyzwania i plany Lewandowskiego

Drużyna z Chicago stoi przed kolejnym poważnym wyzwaniem. W środę czeka ją ćwierćfinał rozgrywek Leagues Cup, w którym zmierzy się z meksykańskim CF Monterrey. Leagues Cup to prestiżowa kompetycja zrzeszająca kluby z amerykańsko-kanadyjskiej MLS oraz zespoły z Meksyku.

W całym sezonie MLS Lewandowski zanotował już trzy bramki. Dorobek 38-latka wzbogacił się również o jedno trafienie w rozgrywkach Leagues Cup, co dowodzi, że polski napastnik stopniowo akulturyzuje się w nowej lidze.

Chicago Fire w tabeli Konferencji Wschodniej

Obecna pozycja Chicago Fire w ligowej klasyfikacji nie jest zadowalająca dla ambicji klubu. Zespół zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS z dorobkiem 36 punktów zebranych w 20 meczach.

Pozycja Drużyna Punkty Mecze
1. Nashville SC 49 21
2. Inter Miami 39 20
3. Chicago Fire 36 20
7. NY Red Bulls 26 –

Dobrze radzą sobie już kluby wschodu

Liderem Konferencji Wschodniej jest Nashville SC, które zgromadził imponującą liczbę 49 punktów w zaledwie 21 spotkaniach. Drugie miejsce zajmuje Inter Miami z dorobkiem 39 punktów, choć klub z Florydy miał ostatnio gorsze czasy. W tym sezonie Inter Miami poniósł porażkę we własnym stadionnie, przegrywając 1:2 z Toronto FC.

Warte odnotowania jest, że jedynym autorem bramki dla zespołu z Miami był legendarny Leo Messi, co pokazuje, jak ważna jest obecność światowej klasy zawodników dla sukcesów drużyny. Na siódmej pozycji klasyfikacji znajduje się NY Red Bulls z 26 punktami na koncie.

Przyszłość Chicago Fire będzie w dużym stopniu uzależniona od formy Lewandowskiego i umiejętności pozostałych zawodników do pracy zespołowej. Mecz z CF Monterrey w ćwierćfinale Leagues Cup będzie dla drużyny szansą na pokazanie się w atrakcyjnych warunkach i potencjalnie na wzmocnienie pozycji w lidze.