Sport

Szymański błysnął bramką, ale PSG nie utrzymało przewagi we Francji

Sebastian Szymański wpisał się na listę strzelców, prowadząc swoją drużynę do prowadzenia we wczesnej fazie spotkania. Jego efektowny strzał zza pola karnego w 9. minucie znalazł drogę do siatki, a piłka dodatkowo odbiła się od słupka, co nadało akcji jeszcze bardziej widowiskowy charakter.

Mecz przebiegał z przewagą zespołu prowadzonego przez Szymańskiego, który kontrolował przebieg gry w pierwszej połowie. W 21. minucie sędzia anulował gola na wyrównanie Desire Doue, który znalazł się na spalonym, co pozwoliło utrzymać korzystny rezultat.

Druga bramka i zwrot akcji

Dominacja gospodarzy była wyraźna, a w 38. minucie Esteban Lepaul podwyższył rezultat na 2:0. Asystę zaliczył Przemysław Frankowski, który sprawnie obsługiwał akcję drużyny. Wydawało się, że spotkanie zmierza w kierunku pewnego zwycięstwa.

Sytuacja dramatycznie się zmieniła w drugiej połowie. Aktualni mistrzowie Francji, borykający się z trudną sytuacją, rzucili się do odrabiania strat. W 71. minucie Ferran Torres zdobył bramkę kontaktową, zmniejszając straty do 1:2. Zaledwie jedenaście minut później Hiszpan doprowadził do wyrównania, co oznaczało przełamanie się obrony gospodarzy.

Dezercja zawodników z Paryża

Szymański opuścił boisko w 78. minucie, podczas gdy Frankowski wytrzymał do 88. minuty. Wycofanie się kluczowych piłkarzy nie pomogło w utrzymaniu wyniku, a drużyna nie zdołała zaspokoić ambicji zwycięstwa w wyjazdowym starciu.

Zespół z Paryża przechodzi trudny okres na starcie sezonu. Piłkarze PSG, którzy w ostatnich dwóch latach zdobywali trofeum Ligi Mistrzów, nie mogą pochwalić się powodzeniem w krajowych rozgrywkach. Tydzień wcześniej poniósł oni bolesną porażkę 0:1 w Trofeum Mistrzów — francuskim odpowiedniku Superpucharu — przegrywając z Lens.

Kalendarz nadchodzących spotkań

Przed paryżanami kolejne zadania w ligowych rozgrywkach. Zespół z Rennes czeka na następny mecz 30 sierpnia, gdy zmierzy się u siebie z Le Mans. Tuż przed tym starciem, w piątek, podopieczni muszą zmierzyć się na wyjeździe z Lille — rywalem o zasadnicze znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu.