Maciej Berek, wybrany przez Sejm na funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zapowiedział w środę podjęcie bezpośredniego kroku w celu rozwiązania istniejącego impasu. Polityk zamierza zwrócić się do prezydenta Karola Nawrockiego z jasnym i uzasadnionym stanowiskiem prawnym dotyczącym obowiązku złożenia ślubowania.
Wyjaśnienie stanowiska prawnego
Berek podkreśla, że jego celem jest przecięcie tego, co określa mianem „dziwnej dyskusji” wokół procedury zaprzysiężenia. Zamiast dalszych polemik, zamierza przedstawić prezydentowi argumentację opierającą się na prawie, wykazującą, iż złożenie ślubowania stanowi prawny obowiązek wynikający z pełnienia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Deklaracja elastyczności procedury
Wybrany sędzia wyraża jednocześnie gotowość do adaptacji procedury do preferencji głowy państwa. Podkreśla, że jest skłonny dopasować harmonogram i logistykę procesu zaprzysiężenia do możliwości i wyborów prezydenta. W swojej deklaracji zaznacza, że przyjmie formę, miejsce i czas wyznaczony przez Nawrockiego, o ile będą to warunki rzeczowe i uzasadnione praktycznie.
Znaczenie dla funkcjonowania instytucji
Sprawa otrzymania pełnej mocy wykonawczej przez nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania tej konstytucyjnej instytucji. Procedura zaprzysiężenia nie jest jedynie formalną ceremonią, ale stanowi prawnie wiążący moment, od którego sędzia uzyskuje pełne uprawnienia do wykonywania swoich obowiązków.
Inicjatywa Berka może być postrzegana jako próba przezwyciężenia politycznych napięć poprzez odwołanie się do fundamentów prawa konstytucyjnego, zamiast utrzymywania się w sferze nieproduktywnej debaty.
